Jak Wielkie Księstwo stało się globalną stolicą zarządzania aktywami
Rok 1988. Luksemburg – niewielkie księstwo między Francją, Niemcami i Belgią, zamieszkałe przez pół miliona ludzi – implementuje nową dyrektywę unijną o funduszach UCITS. Większość europejskich stolic finansowych traktuje to jako techniczną nowość regulacyjną. Luksemburg widzi okazję życia.
Trzy dekady później Wielkie Księstwo zarządza niemal 6 bilionami euro w aktywach funduszy – więcej niż całe PKB Francji. To drugi co do wielkości rynek funduszy na świecie po Stanach Zjednoczonych. W czerwcu 2025 roku w Luksemburgu funkcjonowały 3104 fundusze z 13404 subfunduszami. BlackRock, Vanguard, Goldman Sachs, JPMorgan – wszyscy giganci globalnego zarządzania aktywami mają swoje europejskie centra dystrybucji właśnie tutaj.
Ale liczby to tylko część historii. Prawdziwa magia Luksemburga polega na tym, że stworzył system, który jest jednocześnie wystarczająco regulowany, żeby być wiarygodnym dla największych inwestorów instytucjonalnych, i wystarczająco elastyczny, żeby umożliwić najbardziej wyrafinowane strategie inwestycyjne. Fundusz hedgingowy inwestujący w indyjskie obligacje skarbowe. Fundusz private equity przejmujący niemieckie firmy rodzinne. Klasyczny fundusz akcji europejskich dla amerykańskich funduszy emerytalnych. Każdy z nich może działać z Luksemburga — pod tym samym parasolem prawnym, lecz według zupełnie innych reguł.
Jeśli zarządzasz kapitałem przekraczającym sto milionów euro i nie rozważyłeś Luksemburga jako potencjalnej jurysdykcji, prawdopodobnie zostawiasz pieniądze na stole. Albo gorzej – masz strukturę mniej efektywną niż twoja konkurencja.
Londyn, Dublin czy Luksemburg? Dlaczego mała stolica wygrała wielką rywalizację
Po kryzysie finansowym 2008 roku wydawało się oczywiste, że Londyn utrzyma pozycję niekwestionowanego lidera europejskiego zarządzania aktywami. City miało wszystko – stulecia tradycji, największą koncentrację talentów finansowych w Europie, język angielski, prawo zwyczajowe, kulturę ryzyka. Dublin z kolei oferował najniższe opodatkowanie korporacyjne w Unii i status anglojęzycznej jurysdykcji przyjaznej dla amerykańskich zarządzających. Malta budowała reputację w grach hazardowych i technologii blockchain.
A jednak to Luksemburg wygrał. Nie dlatego, że był najtańszy – nie był. Nie dlatego, że miał najlepszą pulę talentów – nie miał, większość specjalistów to ekspatrianci. Wygrał, bo zrozumiał coś fundamentalnego: w erze po kryzysie liczy się nie tylko efektywność podatkowa, ale przede wszystkim wiarygodność regulacyjna przy zachowaniu elastyczności operacyjnej.
Londyn po Brexicie stracił paszport unijny – fundamentalną przewagę dla dystrybucji w Europie. Nagle zarządzający funduszem w Londynie nie mógł już automatycznie sprzedawać swoich funduszy we Francji czy Niemczech. Potrzebował osobnych rejestracji, lokalnych specjalistów od zgodności z przepisami, krajowych depozytariuszy. Koszty eksplodowały. Wielu zarządzających po prostu przeniosło swoje europejskie operacje do Luksemburga lub Dublina.
Dublin konkurował agresywnie, szczególnie w sektorze funduszy notowanych na giełdzie. BlackRock, Vanguard, State Street lokują tam swoje europejskie fundusze typu ETF. Ale w bardziej wyrafinowanych strukturach – fundusze hedgingowe, private equity, nieruchomości, fundusze dłużne – Luksemburg ma przewagę dzięki szerszemu menu struktur prawnych i głębszemu doświadczeniu regulacyjnemu.
Konkretny przykład: Amerykański zarządzający funduszem chce utworzyć fundusz private equity inwestujący w europejskie firmy technologiczne. Potrzebuje struktury, która pozwala na długoterminowe inwestycje – ponad dziesięć lat, dźwignię finansową, wynagrodzenie za wyniki dla zarządzających, dystrybucję do amerykańskich i azjatyckich inwestorów instytucjonalnych, minimalny podatek u źródła od dywidend europejskich spółek portfelowych.
W Dublinie ma opcję: irlandzką spółkę komandytową lub irlandzki wehikuł do zbiorowego zarządzania aktywami. Oba działają, ale ekosystem usługodawców – prawników, doradców podatkowych, depozytariuszy – w Dublinie jest znacznie mniejszy i mniej doświadczony w private equity niż w Luksemburgu.
W Luksemburgu ma wybór: specjalistyczna spółka inwestycyjna w kapitał podwyższonego ryzyka (société d’investissement en capital à risque – SICAR), wyspecjalizowany fundusz inwestycyjny (fonds d’investissement spécialisé – SIF) jako specjalna spółka komandytowa (société en commandite spéciale – SCSp), albo rezerwowany alternatywny fundusz inwestycyjny (fonds d’investissement alternatif réservé – RAIF) w formie korporacyjnej lub partnerskiej. Każda struktura ma niuanse – SICAR daje pełne zwolnienie podatkowe od zysków kapitałowych jeśli siedemdziesiąt procent aktywów to kapitał podwyższonego ryzyka, SCSp daje transparentność podatkową – brak opodatkowania na poziomie spółki, każdy partner rozlicza się sam, RAIF daje szybkość uruchomienia bez aprobaty nadzoru finansowego.
Dla kogo Luksemburg ma sens?
Po wszystkich technicznych szczegółach, kluczowe pytanie brzmi: czy Luksemburg jest właściwą jurysdykcją dla twojego funduszu?
Luksemburg ma sens jeśli:
Docelowe aktywa pod zarządzaniem przekraczają pięćdziesiąt do stu milionów euro. Poniżej tego progu koszty operacyjne – dwieście do trzystu tysięcy euro rocznie – to zbyt duży procent aktywów pod zarządzaniem. Możesz rozważyć tańsze alternatywy jak Irlandia, Malta albo jurysdykcje offshore.
Planujesz dystrybucję w Europie. Paszport unijny dla UCITS, łatwiejsza notyfikacja dla alternatywnych funduszy inwestycyjnych, rozpoznawalność marki wśród europejskich inwestorów instytucjonalnych – to są realne przewagi które uzasadniają wyższe koszty.
Potrzebujesz efektywności podatkowej w strukturze. Jeśli twój fundusz inwestuje w europejskie spółki i oczekujesz znaczącego dochodu z dywidend, luksemburska sieć umów o unikaniu podwójnego opodatkowania może oszczędzić miliony w podatkach u źródła. Jeśli inwestujesz głównie w amerykańskie papiery wartościowe, korzyść podatkowa jest mniejsza – bo Stany Zjednoczone mają płaski trzydziestoprocentowy podatek u źródła dla jurysdykcji bez umów a większość ma maksymalnie piętnaście procent w umowach.
Twoi inwestorzy wymagają komfortu regulacyjnego. Inwestorzy instytucjonalni – fundusze emerytalne, firmy ubezpieczeniowe, państwowe fundusze majątkowe – mają często ograniczenia co do jurysdykcji w których mogą inwestować. Luksemburg jest praktycznie zawsze na liście zatwierdzonych. Kajmany czy Brytyjskie Wyspy Dziewicze czasem nie.
Potrzebujesz wyrafinowanych struktur. Jeśli twój fundusz to prosta strategia długich pozycji w akcjach, możesz nie potrzebować elastyczności luksemburskich struktur. Ale jeśli robisz złożone strategie kredytowe z instrumentami pochodnymi, dźwignią, wieloma klasami akcji, strukturami wodospadu – luksemburskie formy prawne szczególnie SCSp dają narzędzia których jurysdykcje offshore często nie mają.
Luksemburg nie ma sensu jeśli:
Twój fundusz to mała niszowa strategia z ograniczonym potencjałem aktywów pod zarządzaniem. Jeśli realistyczny cel to dwadzieścia do trzydziestu milionów euro, koszty operacyjne w Luksemburgu będą wysokie. Irlandia albo Malta mogą być tańszymi alternatywami, jurysdykcje offshore jeszcze tańsze choć z rysami na wiarygodności.
Twoi inwestorzy to głównie amerykańskie osoby fizyczne podlegające opodatkowaniu. Dla amerykańskich inwestorów podlegających podatkowi amerykańskiemu, luksemburska struktura często nie oferuje korzyści podatkowych. Amerykańscy inwestorzy opodatkowani płacą podatek amerykański od światowego dochodu niezależnie, więc neutralność podatkowa funduszu w Luksemburgu nie zmienia ich zobowiązania podatkowego. Oni mogą preferować fundusze z siedzibą w USA – regulowane spółki inwestycyjne, spółki osobowe – które są prostsze dla amerykańskiego raportowania podatkowego.
Nie masz zasobów dla wyrafinowanego zarządzania funduszem. Luksemburski fundusz wymaga profesjonalnych dostawców usług, właściwego zarządzania, zgodności z przepisami regulacyjnymi. Jeśli twój zespół to dwie trzy osoby bez doświadczenia w regulowanych funduszach, krzywa uczenia się może być przytłaczająca. Zaczynanie od prostszej jurysdykcji może być rozsądniejsze.
Twoja strategia wymaga pełnej kontroli i minimalnego nadzoru. Jeśli chcesz mieć całkowicie uznaniową politykę inwestycyjną bez żadnych ograniczeń i nie chcesz odpowiadać na pytania od zarządzającego alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi czy depozytariusza – Luksemburg nie jest dla ciebie. Jurysdykcje offshore oferują większą elastyczność choć kosztem wiarygodności wobec inwestorów instytucjonalnych.
Podsumowanie: Czy warto zapłacić za jakość?
Luksemburg nie jest najtańszą jurysdykcją dla funduszy. Nie jest najszybszą w utworzeniu choć RAIF dramatycznie poprawił szybkość. Nie oferuje najbardziej egzotycznych korzyści podatkowych – niektóre jurysdykcje offshore mają zerowe opodatkowanie na wszystkich poziomach.
Ale oferuje coś cenniejszego: sprawdzone, wiarygodne, elastyczne ramy które są akceptowane przez wyrafinowanych inwestorów na całym świecie. Kapitał instytucjonalny płynie tam gdzie jest pewność. Pewność pochodzi z regulacji, historii wyników, jakości ekosystemu. Luksemburg ma to wszystko.
Dla zarządzającego funduszem z ambicjami budowania znaczących aktywów pod zarządzaniem i przyciągania kapitału instytucjonalnego, pytanie nie brzmi „czy mogę sobie pozwolić na Luksemburg” ale „czy mogę sobie pozwolić nie być w Luksemburgu”. Różnica w aktywach pod zarządzaniem którą można przyciągnąć z luksemburskim funduszem wobec funduszu offshore może być dwa trzy razy. To uzasadnia wyższe koszty utworzenia i operacyjne wielokrotnie.
Kancelaria Prawna Skarbiec oferuje kompleksowe doradztwo w zakresie strukturyzacji funduszy inwestycyjnych w Luksemburgu, współpracując z wiodącymi kancelariami prawnymi, doradcami podatkowymi i dostawcami usług w Wielkim Księstwie. Pomagamy zarządzającym wybrać optymalną strukturę, nawigować proces regulacyjny i ustanowić efektywnie funkcjonujące fundusze przy pełnej zgodności z przepisami unijnymi i najlepszymi praktykami planowania podatkowego.
Zarządzanie aktywami zagranicą
Asset Management: Jak profesjonalnie zarządzać majątkiem w erze pasywnego inwestowania i cyfryzacji
Konto bankowe w Liechtensteinie
Private banking zagranicą – Szwajcaria, Lichtenstein, Dubaj, Monako
Zagraniczne konto bezpiecznikiem płynności finansowej firmy
Relokacje zagranicę
Zmiana rezydencji podatkowej: Cypr | Malta | Dubaj | Monako
Drugi paszport – obywatelstwo ekonomiczne: Saint Lucia | Grenada | Dominika |
Podmioty prawne zagranicą
Raje podatkowe | Fundacje prywatne zagranicą | Spółki offshore | Polisy inwestycyjne